
Jak buduję aplikacje razem z AI — od pomysłu do działającego produktu
Aktualizacja: wrzesień 2026. Autor: Marcin Wawrzyniak, Devpartner.
AI nie napisze Ci aplikacji za jednym kliknięciem. Ale zmienia to, ile pracy dzieli pomysł od wersji, którą można pokazać pierwszym użytkownikom.
Przez ostatnie miesiące zbudowałem w ten sposób wtyczki do WordPressa, kilka mniejszych narzędzi i aplikację, która jest teraz w otwartych testach — interaktywny przewodnik po Teneryfie. Poniżej pokazuję, jak ten proces wygląda w praktyce: czym są agenci do programowania, którego używam do czego i gdzie AI się myli na tyle, że trzeba przy niej stać.
Czym jest agent do programowania
Zwykły chatbot odpowiada na pytanie. Agent działa: czyta pliki projektu, uruchamia polecenia, sprawdza, czy kod się uruchamia, czyta błąd, poprawia i próbuje jeszcze raz. Rozmawiasz z nim jak z człowiekiem, a on wykonuje pracę na Twoim komputerze albo serwerze.
Każdego takiego agenta nazywam u siebie Alfred — niezależnie od tego, jakiego narzędzia akurat używam. To skrót myślowy: „poproszę Alfreda, żeby to przygotował”.
Mój zestaw — który agent do czego
Claude Code — większe projekty
Do rzeczy, które mają wiele plików i muszą działać stabilnie: aplikacje na Androida, wtyczki do WordPressa, integracje między systemami. Radzi sobie z większym kontekstem — trzyma strukturę całego projektu, nie tylko jeden plik.
opencode — mniejsze projekty
Do krótszych zadań programistycznych: skrypt, prosta strona, poprawka w istniejącym kodzie. Lżejszy i szybszy w uruchomieniu.
Hermes Agent — codzienne zadania poza kodem
Ogólny agent do wszystkiego, co nie jest programowaniem: porządkowanie plików, przygotowanie zestawień, powtarzalne czynności administracyjne.
Wcześniej używałem do tego OpenClaw i ClawX. Zrezygnowałem — okazały się mniej stabilne i trudniejsze do zabezpieczenia. Przy narzędziu, które ma dostęp do Twojego komputera i danych, to jest zastrzeżenie, którego nie da się pominąć.
Case study: interaktywny przewodnik po Teneryfie
Pomysł był prosty: przewodnik po wyspie, w którym zamiast przewijać listę atrakcji, dostajesz konkretne rekomendacje i zbierasz punkty za odwiedzanie polecanych miejsc.
Jak to wyglądało w praktyce:
- Makieta i struktura — ustaliłem, jakie ekrany są potrzebne i co się na nich dzieje. To decyzja człowieka, nie AI.
- Budowa — agent napisał pierwszą wersję każdego ekranu, podłączył dane, przygotował mechanizm punktów. Ja opisywałem, co ma się dziać; on to składał i sprawdzał.
- Treść — opisy miejsc pisałem i redagowałem razem ze współautorką. AI dała szkielet, ostateczna wersja jest nasza.
- Testy — teraz aplikacja jest w otwartych testach. Pierwsi użytkownicy zgłaszają uwagi, poprawki wracają do agenta.
Od pomysłu do wersji, którą dało się pokazać, minęło znacznie mniej czasu, niż zajęłoby to bez agenta. Zobacz aplikację →
Gdzie AI się myli przy budowaniu aplikacji
- Wymyśla funkcje, których nie ma — pewnym tonem używa polecenia albo biblioteki, która nie istnieje. Kod wygląda dobrze, dopóki go nie uruchomisz.
- Nie zna Twojego kontekstu — nie wie, jak działa Twoja firma, czego oczekują Twoi klienci, co jest ważne, a co nie. To Ty musisz mu to powiedzieć.
- Skupia się na tym, o co pytasz — jeśli nie wspomnisz o bezpieczeństwie albo o tym, co ma się stać przy błędnych danych, często to pominie.
Dlatego rola człowieka się nie zmienia: definiujesz cel, sprawdzasz efekt, podejmujesz decyzje. Agent skraca drogę, nie zwalnia z myślenia.
Co to realnie zmienia dla firmy
Prototyp pomysłu — wtyczka, kalkulator, prosta aplikacja — powstaje na tyle szybko, że można go przetestować na prawdziwych użytkownikach, zanim zdecydujesz o większym budżecie. Zamiast miesięcy analiz masz działającą wersję i konkretne uwagi.
Utrzymanie, bezpieczeństwo i decyzje o kierunku dalej wymagają człowieka — i to jest część, za którą klient płaci.
Jeśli chcesz zobaczyć, które powtarzalne czynności w Twojej firmie da się skrócić, zajrzyj do wpisu o automatyzacji procesów. A przegląd narzędzi AI, które oszczędzają czas w codziennej pracy, jest we wpisie o narzędziach AI dla firm.
Najczęstsze pytania
Masz pomysł na aplikację albo wtyczkę?
Zbuduję z Tobą pierwszą działającą wersję — na tyle szybko, żeby dało się ją przetestować na prawdziwych użytkownikach, zanim wejdziesz w większe koszty. Aplikacje na Androida, wtyczki WordPress, narzędzia wewnętrzne.
Marcin Wawrzyniak — Devpartner. Pomagam małym i średnim firmom być widocznymi w internecie i automatyzuję to, co pochłania im czas. LinkedIn
